wtorek, 18 czerwca 2013

Golden Rose, Miss Selence #218 Akcja Maliny - "Kobieta zmienną jest" cz VII

Cześć, dziś kolejny post w ramach Malinowej Akcji. Ahhh akcja zbliża się ku końcowi - tak mi smutno, pokochałam kolorowe paznokcie i wiem, że będą u mnie gościć caaałe lato! ;)
Golden Rose, Miss Selence #218



 Kolor inspirowany słoneczkiem, które na dobre zagościło w naszym kraju. Kolorek kojarzy mi się również z cytryną a Wam?
 Dużo rozpisywać się nie będę ponieważ lakier opisywałam już wcześniej, dodam tylko, że tym razem pokusiłam się na 4 (!) warstwy lakieru (mniej, było nie do przyjęcia)... a efekt:



Przyznacie, że po nałożeniu 4 warstw lakieru wygląda o niebo lepiej niż ten pomarańczowy opisywany w ostatnim poście akcji...?


Pędzelek, krycie i czas schnięcia taki sam jak wcześniej... 



Objętość: 5ml
Cena: 3zł

Kolor jest piękny lecz osobiście 4 warstwy i czas schnięcia doprowadza mnie do "lekkiego szału". Pomimo atrakcyjnej ceny nie zakupię ponownie tego lakieru - poszukam innej firmy lecz o takim samym kolorze. 

Co sądzicie o tym kolorze? Cytryna? Słońce? ;) Macie cierpliwość by malować swoje pazurki 4 razy ? 


Buźka:*

23 komentarze:

  1. Oj dla mnie 4 warstwy są nie do zaakceptowania :) pomimo, że po tylu warstwach kolor wygląda naprawdę soczyście

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten sam kolorek! :) Mnie denerwuje kiedy paznokcie muszę malować dwiema warstwami... ;) Zawsze sobie gdzieś dotknę paznokciami, a rano kiedy wstaje wszystko mam odbite na paznokciach :/

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolorek:)sama ostatnio skusiłam się na żółty:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorek śliczny ale dla mnie już 3 warstwy to za dużo.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ladnie sie prezentuje,szkoda ze tyle z nim zachodu

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kolorek.Idealny na lato.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny kolor a rzadko żółty mi się podoba, Twój jest bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym sezonie szukam czegoś bardziej pastelowego :) Ale generalnie bardzo lubię żółty kolor na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  9. W ogóle żółty kolor jest strasznie problematyczny. Straszne krycie, ciekawe z czym to się wiąże...

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny!
    mam taki kolor z avon i też 3-4 warstwy są potrzebne :/

    OdpowiedzUsuń
  11. 4 warstwy to sporo ;/ ja nie mam cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny kolor ;)
    Obserwuję :)
    http://www.wspolpracuje-testuje-opisuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardziej słoneczko... ja czasem cierpliwości do dwóch nie mam, więc co dopiero do 4...

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolorek piękny ;) idealny na dzisiejszy dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię te "drobniaki" od GR :) Nie można im odmówić trwałości, pod tym względem są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny kolorek, faktycznie pierwsze co to cytryna przychodzą mi do głowy jak na niego patrzę. Fakt 4 warstwy można oszaleć, ale efekt tym razem o niebo lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekr jest rzeczywiście słoneczny, ale 4 warstwy! Gratuluję wytrwałości, ja bym nie dała rady;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej ;) Super blog ^^
    Dlatego nominowałam go do Liebster Blog Award u mnie ;) :
    http://dreamerfrompoland.blogspot.com/2013/06/liebster-blog-award.html
    Zapraszam do odpowiadania na pytania ;)
    Pozdrawiam,
    Dreamer xx

    OdpowiedzUsuń
  19. 4 warstwy troche duzo :( oj żółć nie dla mnie! ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło, że chcesz zostawić jakiś ślad po sobie. ;) Dziękuję za każdy komentarz.